czwartek, 27 listopada 2014

Koliber/Hummingbird (2013)



Jasona Stathama każdy chyba zna. Wiadomo, że gra on w wielu dobrych filmach akcji. Ja osobiście lubię go oglądać, bo jego filmy nigdy mi się nie nudzą. Wiedząc jak jego filmy się udają, podszedłem do tego tworu spokojnie i wiecie co? Nie myliłem się. Koliber jest bardzo dobrą propozycją na zbliżające się zimowe wieczory.

poniedziałek, 17 listopada 2014

Lego Przygoda/The Lego Movie (2014)


Do filmu Lego Przygoda podszedłem sceptycznie, myślałem, że będzie to produkcja o tematyce Lego taka jak inne, myślałem, że nie będzie się niczym wyróżniała i poszedłem do kina po prostu z miłości do Lego, bo jeszcze niedawno bawiłem się tymi klockami. Myliłem się, bo ten film spodoba się każdemu i to bez względu na wiek.

sobota, 15 listopada 2014

Brick Mansions (2014)


Parkour jest rodzajem sportu znanym przede wszystkim we Francji. Polega on na pokonywaniu przeszkód w bardzo prosty, szybki i bezbolesny sposób. Producenci filmowi mają w tym temacie szerokie pole do popisu. Niestety, twórcy pomyśleli, że lepiej skopiować "13 Dzielnicę", niż stworzyć nową historię godną zapamiętania.

Zacznijmy od tego, że film nie jest kopią, a odświeżoną wersją tworu z 2004 roku. Tajny agent Damien grany przez Paula Walkera ma za zadanie znaleźć rakietę z głowicą nuklearną w ciągu 24 godzin. Wszystkie tropy prowadzą do owianego złą sławą handlarza narkotyków rezydującego w tytułowej dzielnicy dystopijnego Detroit. Całkiem przypadkowo spotyka on Lino (w tej roli David Belle), który ma osobiste porachunki z gangsterem. Od tej pory postanawiają połączyć siły i zmierzyć się z zagrażającym miastu baronem.

Luc Besson i Bibi Naceri, nie silili się nad remake'em filmu, moim skromnym zdaniem, dobrego. Akcja rozwija się szybko, więc nie musimy rządni walki nie muszą czekać. Cały scenariusz ma sens, acz sprawia wrażenie pisanego na kolanie. Takie uczucie odnosiłem też oglądając pierwowzór. Zakończenie, co prawda, potrafiło zaskoczyć, ale po prostu nie pasowało do reszty. Na szczęście producenci poprosili o ponowne wystąpienie Davida Belle'a, znanego z pierwszej części. Paul Walker, jak i reszta aktorów, sprawdzili się dobrze i nie mam do nich zastrzeżeń. Film opiera się na czystej, wartkiej akcji, trzyma tempo i wcale nie nudzi. Ujrzymy walkę, pościgi, strzały i wiele więcej. Co do efektów to ujrzymy ich mało, a nie podobał mi się tylko wybuch granatu który wyglądał po prostu, jakby tworzył to amator zaczynający pracę w Vegasie.

Materie przygrywające nam podczas działań bohaterów, są dobre jak na film akcji, acz nie słuchałbym ich podczas surfowania po internecie, jak miało to miejsce z soundtrackiem z GTA V. Na pochwałę zasługuje utwór I'm the Man w wykonaniu Aloe Blacca, bo ten utwór, choć leciał przy końcówce filmu, zapadł mi w pamięć.

Brick Mansions jest remake'em wysokiej klasy, tylko dobrego filmu. Rozumiem zamierzenia twórców, ale gdyby tylko chcieli, stworzyliby coś lepszego, o lepszej fabule, w której Paul Walker dałby z siebie wszystko. Mimo wszystko, Brick Mansions jest bardzo dobrą produkcją, przy której można się odstresować i poleciłbym ją każdemu, kto polubił 13 Dzielnicę, bądź parkour, a biorąc pod uwagę, że jest to jeden z ostatnich filmów ze świętej pamięci Paulem Walkerem, traktuję to jako produkcję obowiązkową.

Noc Oczyszczenia: Anarchia/The Purge: Anarchy (2014)


Moja pierwsza recenzja dotyczyła filmu pod tytułem Noc Oczyszczenia z 2013 roku. Napisałem, że jest to produkcja słaba, a ratuje ją tylko wizja ameryki, w której przez jedną noc w roku można popełniać każde przestępstwo włączając w to zabójstwo. Produkcja, której recenzję czytacie teraz, dowodzi, że DeMonaco niewiele się nauczył w ciągu roku.

Miasto 44 (2014)


Lata 1939-44 nie były dla Polski latami dobrze wspominanymi. Wiele ludzi zginęło broniąc naszej ojczyzny. Niemcy zniszczyli też dużo miast. W 1944 Polacy postanowili zbuntować się i odzyskać ojczyznę. I tak 1 sierpnia wybuchło Powstanie Warszawskie. Historię znam, a II Wojna Światowa bardzo mnie interesuje, więc ucieszyłem się, że pójdę z klasą na ten film. Co lepsze, wcale się nie zawiodłem.

piątek, 14 listopada 2014

Drive (2011)


Do Drive podszedłem myśląc, że będzie to zwykły, dobry film. Po dziesięciu minutach oglądania filmu zmieniłem zdanie. Ten film jest produkcją bardzo dobrą i czasami zastanawiałem się, jak można stworzyć tak wciągający film.

Noc Oczyszczenia/The Purge (2013)


Wizja ameryki w której przez jedną noc w roku, ludzie mogą wyjść i kraść, podpalać, a tym bardziej zabijać, jest ciekawa. Pomysł, można by rzec, oryginalny i zapowiedź dobrego filmu. Niestety, nie zawsze wszystko toczy się po naszej myśli...

Noc Oczyszczenia powstała za sprawą Jamesa DeMonaco, niezbyt dobrze ocenianego reżysera. Fabuła filmu dzieje się w niedalekiej przyszłości. Nowi ojcowie założyciele chcąc odbudować Amerykę, a tym zmniejszyć bezrobocie i liczbę bezdomnych, wprowadzili w życie nową ustawę zwaną Czystką. W czasie tej czystki (12 godzin) na ulicę może być każdy, kto jest żądny krwi i zabijać wszystkich, którzy staną mu na drodze, bądź kogoś, kto kiedyś sobie u niego nagrabił. Pewna bogata rodzina, przyjmuje do domu bezdomnego weterana wojskowego, który jest poszukiwany przez parę osób. tu zaczynają się problemy.

Cała fabuła potrafi zaciekawić do 2/3 filmu. Dalej zaczynają się jakieś bezsensowne zawirowania pokazujące głupotę tego filmu. Boli też to, że twórcy postanowili zamienić thriller w horror, dodając tu i ówdzie dziwne zachowania, krzyki i totalną ciemność. Nie jest to straszne, ale chyba takie były zamiary DeMonaco. Zakończenie filmu nie podobało mi się i nie sprawiło, że potem rozmyślałem nad nim. Podobała mi się za to zmiana postaci, które na początku chciały żyć bezpiecznie, ale jak co do czego przyszło sięgnęły po broń, by bronić się nawzajem.

Jedyny utwór dźwiękowy jaki wpada w ucho, to ten na początku pokazujący to, co dzieje się na ulicach w czasie czystki. Reszta to zwykłe ambienty, których jest zresztą mało.

Film jest nieciekawy, jak zresztą w wiele innych produkcji tego reżysera. Szkoda, czekam na wydanie DVD filmu Noc Oczyszczenia: Anarchia, który zapowiada się lepiej. Miejmy nadzieję.