czwartek, 27 listopada 2014

Koliber/Hummingbird (2013)



Jasona Stathama każdy chyba zna. Wiadomo, że gra on w wielu dobrych filmach akcji. Ja osobiście lubię go oglądać, bo jego filmy nigdy mi się nie nudzą. Wiedząc jak jego filmy się udają, podszedłem do tego tworu spokojnie i wiecie co? Nie myliłem się. Koliber jest bardzo dobrą propozycją na zbliżające się zimowe wieczory.


Joseph Smith jest, bezdomnym, byłym żołnierzem. Będąc w wojsku popełnił on parę błędów, przez co jest poszukiwany. Podczas ucieczki przed komornikami, znika jego przyjaciółka, a on sam przez przypadek trafia do apartamentu bogacza, który wróci dopiero za pół roku. Może on teraz wrócić na prostą, znaleźć przyjaciółkę z którą niedawno dzielił pudło i co najważniejsze, zostać lepszym człowiekiem. Pomaga mu w tym zakonnica, z pochodzenia polka, która karmi bezdomnych.

Fabuła napisana przez Stevena Knighta została bardzo dobrze zrealizowana i nie jest zwykłym elementem łączącym akcję. Ogólnie akcji nie jest tak dużo, bo sam film podchodzi bardziej pod dramat. Wszystko tworzy jedną całość, a na próżno idzie szukać nieścisłości. Jason w swojej roli spisał się, jak zawsze, znakomicie. Tym bardziej na pochwałę zasługuje Agata Buzek grająca wspomnianą już zakonnicę i (ku mojemu zdziwieniu) bardzo dobrze znająca angielski. Pięknie pokazano rozwijającę się zainteresowanie ze stron obu postaci i przejście z ledwej znajomości w coś większego. Knight added wpadł na dobry pomysł na umieszczenie 1/5 filmu w samej Warszawie i może nie przyjdzie nam oglądać zbytnio samego miasta, ale należy się wielki plus za sam fakt.

­Dario Marianelli odpowiadający za utwory dźwiękowe wykonał zadanie jak należy. Grane na fortepianie melodie w ogóle nie przeszkadzają podczas oglądania, a ośmielę się nawet rzec, że jak najbardziej pasują do filmu. Widać, że odpowiadający za nie profesjonalista wczuł się w rolę głównego bohatera.

Podsumowując, film jest po prostu dobry. Mamy pasującą ścieżkę dźwiękową, dobrą historie, bardzo dobrze zagrane role i odniesienia do Polski. Poleciłbym każdemu fanu Jasona, bądź komuś szukającemu wciągającej, nieprzesiąkniętej akcją opowieści.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz